OKO


Z naszego grzybobrania przywieźliśmy mnóstwo grzybów. Dlatego żądni więcej, pojechaliśmy jeszcze raz następnego dnia do lasu. Tylko, że Kacperek został u babci. Nie chcieliśmy go znowu ze sobą zabierać. I w ten sposób nazbieraliśmy jeszcze więcej grzybów. A, że była sobota mogliśmy poszaleć w lesie trochę dłużej. Grzybów starczyło do ususzenia na święta dla nas i dla teściów. Poza tym zdążyliśmy już zjeść z nich sos grzybowy i zupę. Oczywiście był strach, czy nie zebraliśmy czasem jakiś trujących odmian, ale mój tata na szczęście zapalony grzybiarz przejrzał wszystkie dokładnie i nie znalazł żadnego cichego zabójcy. Bardzo mnie to cieszy, bo świadczy to o tym, że jakąś wiedzę przejąłem i zakodowałem. Chciałbym bardzo przekazać to wszystko, czego nauczył mnie mój ojciec, mojemu synowi. Kacperek póki co jednak zapamiętał, że tych czerwonych grzybków z białym kropkami nie można jeść. Bo dzisiaj oglądał smerfy i spytał, czy one się nie otrują mieszkając w tych grzybkach. Jakie rodzic ma ciężkie zadanie, żeby mądrze odpowiedzieć dziecku na tego typu pytania. A młody jest teraz na takim etapie, że zadaje pytania typu dlaczego świeci słońce… 

 

Fajna witryna internetowa Szamba betonowe Olsztyn

Free website powered by Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!