OKO


26
Oc
KILKA
26.10.2015 16:46

Powiedziałem mojej żonie coś strasznego, oczywiście coś strasznego w jej rozumowaniu. Bo ja powiedziałem tylko to, co myślę. A mianowicie stwierdziłem, że jest dzikuską. Przecież jej nawet nie obraziłem tym słowem. A wszystko zaczęło się od tego, że nie chciała pojechać do naszych znajomych, bo musi odpocząć, pobyć sama ze sobą i poczytać książkę. Już na tyle ją znam i wiem, że jest raczej typem samotnika pustelnika, który woli zaszyć się w swojej jaskini ze swoją rodziną, którą oczywiście najbardziej toleruje w zasięgu swojego wzroku. I lubi robić wszystko sama. Na zakupy woli sama, pozałatwiać sprawy urzędowe sama, nawet jej nie przeszkadza to, że jest sama w domu niekiedy. Ja z kolei nie znoszę samotności. Lubię się spotykać z innymi. Więc w formie żartu powiedziałem jej, że jest moją dzikuską. Wtedy ona jakby w nią coś wstąpiło. Jak na mnie spojrzała złowrogo. Wtedy zaczęła się malować i ubierać do wyjścia. Przez ten czas nic się nie odzywając do mnie. Na koniec stwierdziła, że jedziemy. No i pojechaliśmy, bawiła się świetnie, ale na mnie była obrażona. 

 

CEL
PROBLEMY

Comments

Free website powered by Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!