OKO


Po pracy zaplanowaliśmy z żoną atrakcję dla młodego, a mianowicie pierwszą wspólną  wycieczkę rowerową do lasu. Był dzisiaj piękny, jesienny, słoneczny dzień. W sam raz na rowery. Ostatnio pogoda sprzyjała temu by w lesie zaczęły rosnąć grzyby na potęgę. I stwierdziliśmy, że młody będzie miał wielką frajdę z tego, że znajdzie jakiegoś maślaka, podgrzybka czy borowika. Nie myliliśmy się od razu, kiedy zsiedliśmy z rowerów i zeszliśmy z leśnej ścieżki naszym oczom ukazały się piękne dorodne grzybki. Kacperek był bardzo przejęty zadaniem szukania kapeluszy grzybów. A cieszył się strasznie, kiedy udało mu się jakiegoś namierzyć. Śmialiśmy się, kiedy znalazł muchomora i stwierdził, że to domek smerfów. Wytłumaczyliśmy mu, że te grzyby są niejadalne i trujące. Kacper jest jeszcze mały, ale za to bystry i bardzo szybko zapamiętuje dużo rzeczy. Młody miał dużą frajdę z naszej wycieczki, ale szybko się zmęczył i musieliśmy wracać do domu. Oczywiście po powrocie z lasu obejrzeliśmy się dokładnie, czy nie przywieźliśmy ze sobą kleszcza, wykapaliśmy się i położyliśmy się spać. 

Free website powered by Beep.com
 
The responsible person for the content of this web site is solely
the webmaster of this website, approachable via this form!